5 sposobów kradzieży paliwa. Część 4

Dyrektor Sprzedaży Afryka i Bliski Wschód Igor Poliscuk podzielił się swoją wiedzą na temat najczęściej spotykanych sposobów kradzieży paliwa.

Sposób kradzieży nr 4

Manipulacja kilometrażem stanowi powszechny sposób na oszustwo ze strony kierowców. „Wyróżniamy dwa warianty – albo robi się większy kilometraż, albo mniejszy. Zależy to od tego, na jakiej zasadzie są rozliczane wyjazdy – czy od liczby przejechanych kilometów, czy odwrotnie. W takiej sytuacji mamy tzw. generator impulsów. Jego cena wynosi około kilkadziesiąt euro. Urządzenie to po podpięciu do samochodu powoduje zwiększenie liczby kilometrów. Dla tych, którzy nie chcą ubrudzić sobie rąk, w Polsce podobne usługi proponuje mnóstwo wyspecjalizowanych serwisów. I zamiast 800 km będzie 1000 km – za odpowiednią zapłątę“, – twierdzi specjalista. Czasami bywa odwrotnie. „Kierowcom zależy na tym, aby ostatecznie wyszła mniejsza liczba kilometrów. Przykładowo chcą pojeździć i pozałatwiać swoje sprawy, ale nie może to wyjść na jaw. Zazwyczaj przy skrzyni biegów jest pewne miejsce, w którym znajduje się licznik kilometrów. Kierowcy dysponując bardzo silmymi magnesami przykładają je do tego miejsca i licznik staje w miejscu. W ten o to sposób mogą jeździć mając świadomość, że kilometry nie będą naliczane. W tym miejscu pobieramy raport i widzimy nieścisłość dzięki wirtualnemu odometrowi “, – zaznacza I. Poliščuk. 150 euro. Mniej więcej tyle kosztuje zamontowanie systemu GPS w jednym pojeździe.

„Każdy przypadek jest unikalny, jednak najczęstszym rozwiązaniem jest montaż wirtualnego odometru – na podstawie GPS możemy określić dokładny kilometraż. Wszelkie manipulacje kilometrażowe praktycznie stają się niemożliwe. Jest to najtańsza i zarazem najbardziej skuteczna metoda. Niniejsze rozwiązanie zastosowaliśmy w jednej z firm medycznych. Bardzo miłe panie poruszały się autami firmowymi i jak się okazało owe bardzo fajne i miłe damy kradły 50 proc. paliwa. I kto by o tym pomyślał. Bardzo często zdarza się, że szefowie mówią: nie, ten na pewno nie kradnie. Zdarzały się i takie absurdalne sytuacje, w których brat okradał brata. Właściciel był w szoku “, – relacjonuje I. Poliščuk.